Wakacje do końca życia za łyk kawy
Emerytura pod palmami – takimi wizjami przekonywano nas do reformy systemu ubezpieczeń społecznych ponad 10 lat temu, kiedy wchodziła ona w życie. I chociaż dziś zdecydowana większość Polaków zdaje sobie sprawę, że wizja dostatniej emerytury w ramach podstawowych filarów – ZUS i OFE – to raczej fikcja, to jednak marzenia o wakacjach seniora pod palmami pozostały.
Ani ZUS, ani OFE
Któż z nas nie planuje, że właśnie na emeryturze realizować będzie swoje pasje, swoje hobby, na które w czasach aktywności zawodowej nie ma czasu? Wiele osób marzy, że właśnie na emeryturze będzie miało szansę zrealizować swoje podróżnicze marzenia. Które wydawały się tym bardziej realne, że podczas wakacyjnych wojaży przez wiele ostatnich lat obserwowaliśmy grupy zachodnioeuropejskich turystów w podeszłym wieku wypoczywających na plażach Maroka, Hiszpanii, Portugalii czy nawet Meksyku.
Któż z nas nie planuje, że właśnie na emeryturze realizować będzie swoje pasje, swoje hobby, na które w czasach aktywności zawodowej nie ma czasu? Wiele osób marzy, że właśnie na emeryturze będzie miało szansę zrealizować swoje podróżnicze marzenia. Które wydawały się tym bardziej realne, że podczas wakacyjnych wojaży przez wiele ostatnich lat obserwowaliśmy grupy zachodnioeuropejskich turystów w podeszłym wieku wypoczywających na plażach Maroka, Hiszpanii, Portugalii czy nawet Meksyku.
Tymczasem w wyniku ostatnich decyzji rządu składkę do funduszy emerytalnych zmniejszono drastycznie. Teraz trafia do funduszy zaledwie 2,3 proc. naszych pensji, a więc mniej niż jedna trzecia tego co wcześniej (7,5 proc.). Nie ma też szans na sowitą emeryturę z ZUS. Brak polityki prorodzinnej, brak zachęt do posiadania potomstwa w połączeniu z konsumpcyjnym podejściem współczesnych młodych ludzi do życia doprowadziły do sytuacji, że w Polsce rodzi się zbyt mało dzieci, w efekcie walą się w gruzy podstawy systemu emerytalnego opartego na zasadzie umowy społecznej.
Tymczasem w wyniku ostatnich decyzji rządu składkę do funduszy emerytalnych zmniejszono drastycznie. Teraz trafia do funduszy zaledwie 2,3 proc. naszych pensji, a więc mniej niż jedna trzecia tego co wcześniej (7,5 proc.). Nie ma też szans na sowitą emeryturę z ZUS. Brak polityki prorodzinnej, brak zachęt do posiadania potomstwa w połączeniu z konsumpcyjnym podejściem współczesnych młodych ludzi do życia doprowadziły do sytuacji, że w Polsce rodzi się zbyt mało dzieci, w efekcie walą się w gruzy podstawy systemu emerytalnego opartego na zasadzie umowy społecznej.
Wszystko wskazuje, że państwo przez dziesięciolecia będzie się borykało z problemem poważnego zadłużenia zaciągniętego w ostatnich latach. Za kilkadziesiąt lat emerytury będą tak niskie, że nie zapewnią nawet życia na godziwym poziomie – wynika z wyliczeń przedstawionych niedawno przez rząd przy okazji przeprowadzania zmian w OFE. Tak zwana stopa zastąpienia, czyli stosunek pierwszej emerytury do ostatniej pensji, w kolejnych latach będzie się w szybkim tempie obniżała.
– Najbardziej pesymistyczne prognozy przewidują, że przyszłe emerytury wyniosą około jednej czwartej wartości ostatniej pensji, te bardziej optymistyczne, że na starość otrzymamy połowę dzisiejszego wynagrodzenia – mówi Wiesław Mróz, dyrektor sprzedaży agencyjnej PZU Życie.
Marzenia do spełnienia
Nie oznacza to jednak, że z marzeń o seniorze w podróży trzeba zrezygnować. – Jedynym sposobem, by uniknąć gwałtownego spadku poziomu życia na emeryturze, jest wzięcie sprawy w swoje ręce. Im wcześniej się zdecydujemy oszczędzać, tym mniejsze kwoty możemy odkładać – mówi Wiesław Mróz.
Ile trzeba dodatkowo oszczędzać, aby na emeryturze stać nas było na wakacje? Policzmy: dwutygodniowy pobyt na zagranicznych wczasach w Egipcie, Tunezji czy w Turcji dla jednej osoby to koszt 1,5–3 tys. zł (mniej więcej tyle wynoszą minimalne koszty z wyżywieniem, chyba że trafimy na atrakcyjną ofertę last minute). Egzotyczne dwutygodniowe wakacje w Wenezueli czy Meksyku to koszt 5–6 tys. zł. Tablica dalszego trwania życia podaje, że przeciętny Polak w wieku 60 lat ma średnio przed sobą jeszcze około 247 miesięcy życia, a więc ponad 20 lat. Oznacza to, że na wymarzone wakacje dwa razy raz w roku po dwa tygodnie statystyczny Kowalski potrzebować będzie kwoty od około 30 do 120 tys. zł. Jak długo taką kwotę musiałby zbierać i ile powinien odkładać?
70 groszy dziennie
Okazuje się, że nie musiałby ponosić wielkich wyrzeczeń. 30 tys. zł miałby szansę zebrać, oszczędzając przez 35 lat po zaledwie 21 zł miesięcznie (czyli 70 groszy dziennie), przy założeniu, że rentowność inwestycji wynosi ok. 6 proc. rocznie. 100 tys. zł zaś zgromadzić mógłby, odkładając po 70 zł (2,3 zł dziennie). Jeśli zaś zacząłby oszczędzać dopiero w wieku 40 lat, a do emerytury zostałoby mu 25 lat, wówczas odkładać musiałby odpowiednio po 43 zł i 145 zł. Co można kupić za 70 groszy? Niewiele. Nawet 2,3 zł może nie wystarczyć na filiżankę kawy w sieciowym barze. Wakacje seniora na full w cenie jednej czwartej filiżanki kawy dziennie? To chyba propozycja warta rozważenia.
Joanna Pieńczykowska
Artykuł ukazał się w dziennik Polska The Times w dodatku „Finanse dla rodziny” w dniu 7 listopada 2011 r.











