Ziarnko do ziarnka

Ziarnko do ziarnka

Dodatkowe środki na emeryturę, fundusze na edukację i usamodzielnienie dzieci, realizacja osobistych planów i marzeń - to tylko niektóre cele, w których osiągnięciu pomogą nam nawet niewielkie, ale regularnie odkładane kwoty.

Złota zasada dotycząca oszczędzania głosi, że nieważne ile, ważne żeby zacząć.
Z ekonomicznego punktu widzenia nasz zysk jest oczywiście tym większy, im większa kwotę odkładamy miesięcznie czy kwartalnie. Najważniejsze jest jednak przyzwyczajenie się do automatycznego, regularnego oszczędzania. Mając mniej pieniędzy do dyspozycji, szybko wyrobimy w sobie odruch rozważniejszego myślenia o naszych wydatkach.

Od czego zacząć?

Od „rachunku sumienia”. Konieczne jest oszacowanie ile pieniędzy i na co wydajemy miesięcznie. Możemy zbierać paragony lub skrupulatnie zapisywać każdą, najmniejszą nawet kwotę. Wydatki podzielmy na 2 grupy – zobowiązanie konieczne (jedzenie, środki czystości, ale i wszelkie rachunki, np. czynsz czy raty kredytowe) oraz tzw. przyjemności (kino, książki, wycieczki itp.). Po 2-3 miesiącach będziemy mieć pełny obraz naszych finansowych zwyczajów. W większości przypadków okaże się, że wydajemy zdecydowanie za dużo, a z naszych przychodów z łatwością udałoby się „wysupłać” 100, 500 lub nawet 1000 złotych na regularne oszczędzanie.

Żelazna dyscyplina

Kiedy poznamy już swoje mocne i słabe budżetowe strony, trzeba pomyśleć o dostosowanym do naszych możliwości planie zarządzania osobistymi finansami. Najprostszą wydaje się podzielenie comiesięcznych dochodów na trzy części – pierwsza to pieniądze, które będziemy oszczędzać, druga – środki na podstawowe potrzeby i nasze zobowiązania, trzecia – fundusz na rozrywki, zachcianki i przyjemności. Ważne, żeby o pierwszej części myśleć nie jako o wyrzeczeniu, czy pieniądzach, których siebie pozbawiamy, ale jak o inwestycji na przyszłość.

2 w 1

Co zrobić, ze środkami które uda nam się co miesiąc uchronić przed zniknięciem z portfela? Trzymać na koncie oszczędnościowym lub lokacie bankowej? Stać się giełdowym rekinem czy inwestować w nieruchomości? Możliwości mamy wiele. Wybór powinien zależeć od wielkości naszego kapitału, wiedzy, temperamentu czy sytuacji rynkowej. Warto jednak pomyśleć o rozwiązaniach, które zaspokoją kilka naszych potrzeb naraz, np. pozwolą na gromadzenie środków na przyszłą emeryturę, ale zabezpieczą też rodzinę w razie nieprzewidzianych wypadków. Nie spieszmy się z decyzją – przeanalizujmy nasze potrzeby, możliwości, dostępne rozwiązania, skorzystajmy z porad sprawdzonych ekspertów.

W „skarpecie” czy na lokacie?

To dziwne, ale w XXI wieku nadal trzymamy pieniądze w przysłowiowej skarpecie, bieliźniarce czy puszce po kawie. Dużym powodzeniem wśród Polaków cieszą się również lokaty bankowe. Wynika z tego wyraźnie, że mamy bardzo zachowawczy stosunek do oszczędzania. A przecież rynek oferuje wiele instrumentów finansowych, które pozwalają na bezpieczne pomnażanie naszych zasobów, ucząc przy tym regularnego odkładania. Aby rozpocząć drogę do finansowej niezależności nie trzeba być wcale Krezusem – wystarczy 100 PLN miesięcznie. Więcej informacji: www.plannazycie.pl

Masz pytania dotyczące ubezpieczeń, inwestowania, oszczędzania czy emerytury? Chętnie pomożemy.
Zadaj pytanie